ACTA2 przegłosowane. „Cenzura internetu” weszła w życie.

Wczoraj odbyło się głosowanie dotyczące dyrektywy praw autorskich, czyli tak zwanego ACTA2. Wejście ACTA2 w życie zostało rozpatrzone pozytywnie. Tak. Kontrowersyjna dyrektywa weszła w życie. Co ciekawe, do odrzucenia dyrektywy brakowało tylko 5 głosów, ponieważ za wejściem ACTA2 było 317 polityków, a przeciw – 312.

Co to oznacza dla internetu? Wielu uważa, że wejście ACTA2 oznacza ocenzurowanie internetu. Zobaczmy jednak co tak naprawdę wprowadzi dyrektywa, dlatego przyjrzymy się 2 najbardziej kontrowersyjnym artykułom – 11 i 13 (przez zmiany zmienił numer na 17). Zobaczmy także czy przez ACTA2 znikną memy.

Artykuł 11 (teraz 15), czyli tak zwany „podatek od linkowania” wymusza posiadanie licencji i praw do zamieszczanych treści. Oznacza to to, że bez praw do danych materiałów nie będziemy mogli z nich korzystać. Artykuł ten dotyczy jednak tylko podmiotów komerencyjncych, czyli tych które zarabiają na takich treściach. Dlatego też memy nie znikną, mimo tego, że do ich tworzenia są wykorzystywane materiały objęte prawami. Dlatego więc o ile użytkownik nie będzie czerpał korzyści finansowych z takich memów, będzie mógł on je spokojnie tworzyć i publikować.

Co jednak z artykułem 13 (czyli 17)? Dotyczy on podmiotów na których usługach lub serwisach użytkownik może publikować materiały/treści. Mówi on bowiem, że takie firmy będą musiały zajmować się filtrowaniem treści i sprawdzaniem nich pod względem złamania artykułu 11. W przypadku złamania tego artykułu na firmę zostanie nałożona kara lub inna forma odpowiedzialności.

Na wejściu ACTA2 ucierpią więc ogromne firmy (m.in. Google, Facebook) i agregatory newsów, np. Google News i Feedly.

Co sądzą o dyrektywie politycy? Poniżej wypowiedzi strony, która jest za i strony, która jest przeciw wejściu ACTA2. Najpierw zdanie Axela Vossa, który jest za wejściem dyrektywy.

Zgubiliśmy miarę. Ta reforma nie oznacza żadnej cenzury, nie ograniczy wolności słowa, pozwoli zapewnić bezpieczeństwo prawne jeśli chodzi o utwory chronione prawa autorskimi. Google, Facebook i YouTube rządzą internetem, rozpowszechniają błędne informacje. Instrumentalizują najmłodsze grupy społeczeństwa. Musimy się zastanowić, czy nasza demokracja może stawić im czoło […] Chodzi o sprawiedliwe wynagrodzenie dla twórców.

poseł-sprawozdawca Axel Voss

Z kolei polski europoseł Michał Boni jest też za wejściem ACTA2, lecz bez artykułu 15 i 17 (wcześniej 11 i 13).

Nie chcę, by to korporacje decydowały o dopuszczaniu treści do obiegu. Ta ostrożność zamieni się w prewencje w obawie przed karami. Dawniej prewencja to cenzura, w świecie cyfrowym to pomyłka, ale i strata szansy, zarobku i reputacji.

polski europoseł Michał Boni

Zdanie na temat dyrektywy jest więc podzielone.

Co ciekawe, już niedługo po głosowaniu dowiadujemy się, że wyniki zostały w pewien sposób zmanipulowane. Niemiecki FAZ informuje bowiem, że Francja obiecała ustępstwo ws. Nord Stream 2 w zamian za poparcie przez Niemców ACTA2.

Źródło zdjęcia nagłówkowego: Shutterstock

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s